Dla Anny Panek (71 l.) z Czarnej na Podkarpaciu każda niedziela to koszmar! Od świtu pod jej oknem słychać bluzgi i wybuchy petard. Co rusz na posesję wbiega horda małolatów za piłką. W okna domu pani Ani lecą futbolówki z wyzwiskami: "Ty k...o, żebyś zdechła!"
Ten horror trwa już od 10 lat, od chwili, gdy pod domem pani Anny powstało boisko do gry w piłkę nożną. Trenuje na nim lokalna drużyna piłkarska Wisłok Czarni. Rozgrywane są turnieje, przychodzą tłumy kibiców. Początkowo cała wieś była dumna z nowego stadionu. Ale koszmar zaczął się już podczas pierwszego meczu. Piłki jedna po drugiej lądowały na prywatnych posesjach. Za każdym razem zawodnicy biegli odzyskać zgubę. Przeskakiwali płot i buszowali po posesjach. Najczęściej była to właśnie posesja pani Ani Panek.
– To przechodziło ludzkie pojęcie, kiedy za każdym razem zgraja obcych ludzi wpadała na moje podwórze. Rozcinali siatkę, aby sobie ułatwić przejście. Na uwagi reagowali wyzwiskami – opowiada zastraszona emerytka. W końcu starsza pani zaczęła zabierać wpadające do jej ogródka piłki. Wtedy kibole wypowiedzieli jej wojnę. Obnażają się przed panią Anią, wyzywają, rzucają petardy, a nawet ruszają na bezbronną emerytkę z pięściami! – Kilka razy przewrócili mnie i potłukli. To samo spotkało mieszkającą obok córkę i jej męża. Zięć starcie z watahą rozwścieczonych oprychów przypłacił złamanym nosem – opowiada nam pani Ania. Emerytka zgłosiła pobicie na policji. Kilku łobuzów zostało nawet ukaranych. Inni zaś bezczelnie podali panią do sądu za ... kradzież piłek. Ta sprawa została na szczęście umorzona. – Ci ludzi zatruwają nam życie. Dokuczają nawet moim wnukom, którzy przez to musieli zmienić szkołę. Jesteśmy bezsilni. Przyznaję, że zabieram piłki! Ale będę to robić dalej, bo tylko tak mogę zaprotestować przeciw tej chorej sytuacji – płacze pani Anna. Rodzina Panków widzi tylko jedno rozwiązanie: przeniesienie boiska. Co na to wójt? – Rozumiemy ten dramat i już działamy – zapewnia Edward Dobrzański, wójt gminy Czarna.
wjechac raktorem i zaorac to musieliby nowe boisko zbudowac to ofrazu bylby gdzie indziej mi tez zreszta nie podobala sie ta lokalizacja bo daleko do sklepu bylo
niestety nie moge reklamowac sylwka na naszej stronie bo prezes zabronil, co jak co chcialbym zeby sie udal sylwek ŁKSu bo to dla dobra klubu, ale watpie zeby ktos z zawodnikow szedl na tego sylwka, po pierwsze cena, po drugie wiadomo przedzial wiekowy, po trzecie gra zespol a nie muzyka dyskotekowa, takze jak na nasza druzyne to nie ten przedzial wiekowy itp,.... takze moge chyba wypowiedziec swoje zdanie...